czwartek, 19 lipca 2012

Obsesja- recenzja nr.1

Dzisiaj zrecenzuję wam książkę Ericy Spindler "Obsesja".



 Książka ma 428 stron zawarte w 80-ciu rozdziałach. Litery są normalnej wielkości, nie za duże, nie za małe. Na końcu książki mamy krótkie streszczenie, zachęcające do lektury. Powieść podzielona jest na sześć części na ogół rozdzielających rozdziały czasem wydarzeń.

Powieść "wciąga" od pierwszych stron. Przedstawiona jest historia kobiety która znajduje się w toksycznym małżeństwie, z którego nie może się wydostać. Szczególnie niepokoi ją jej pasierb, który wykazuje chorobliwe zainteresowanie małą, 6- miesięczną córeczką Madeline. Kobieta, która ma wizje dotyczące przyszłości boi się o siebie i o swoją córkę. Następnie przenosimy się sześć lat później. Madeline postanawia uciec ze swą córką jak najdalej od toksycznej rodziny. Jednak po 13 latach ich losy znowu się krzyżują.

 Książka na pewno baaaaardzo wciąga, nie mogłam przestać jej czytać. Skończyłam wieczorem, a zaczęłam popołudniu. Treść książki jest przedstawiona zależnie od części z punktu widzenia różnych osób. Czytając ją boimy się o dalsze losy bohaterów, przeżywamy ich emocje. Ogólnie książka wywarła na mnie duże wrażenie, kilka godzin po przeczytaniu moje myśli cały czas były zajęte książką. Rozmyślałam nad losami bohaterów. Jedyne co mogłabym książce zarzucić to bardzo nagłe zmiany akcji, które wprowadzały niejaki zamęt w całej historii, pięknej aczkolwiek dramatycznej.

 Na pewno przeczytam tę książkę jeszcze nie raz, aby znów zagłębić się w problemy Madeline i jej dziecka. Nie chcę wam więcej zdradzać, jeśli to co napisałam zainteresowało was, sięgnijcie po książkę, a na pewno nie pożałujecie.

1 komentarz:

  1. hej, szczerez to nie chce czytac tego co napisalas bo wlasnie dostalam ta ksiazke i niedlugo ja przeczytam :D
    obserwujemy? ^^
    ja zapraszam na 2 konkursy u mnie na blogu ! :D
    http://hahoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń